czwartek, 2 lipca 2015

250. "Wymemłany George", czyli największa satysfakcja z pracy...

To już chyba wszystko wyjaśnia :) Czysta poezja i miód na moje serce :)
Dostałam zamówienie specjalne - pilnie potrzebna jest nowa poszewka z Georgem i dinozaurem, bo dziewczynka, która dostała zrobiony przeze mnie komplet ze Świnką Peppą, tak mocno ukochała poszewkę z George'em, że ta towarzyszy jej przez cały dzień! I mówiąc delikatnie - poszewka nie najlepiej się już prezentuje ;) A oto "nowy George" :D

 


 
Pozdrawiam Was bardzo gorąco z gorącego miasta mojego :)))
Babeczka

4 komentarze:

  1. Twoje poszewki są cudne, nie dziwię się, że dzieci je uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dziwnego, że taka wyprzytulana ta poszewka. Musiała być fantastyczna, tak jak i ta prezentowana dzisiaj :) Po prostu cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten dinożarł jaki uroczy! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic dziwnego, że dziewczynka nie rozstaje się z Pepą, Twoje prace są przecudne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko :)