piątek, 26 czerwca 2015

249. Lekko i przyjemnie :)

Może w końcu słońce i ciepła pogoda zagoszczą u nas na dłużej? :) Z taką nadzieją uszyłam kocyk dla Basi i jest to kocyk zupełnie inny niż wszystkie. W sklepach górują wyłącznie kocyki z poliestrów, czyli polarów mniej lub bardziej grubych. Moje doświadczenia pokazują natomiast, że takie tkaniny kiepsko sprawdzają się w ciepłe dni. Dlatego powstał pomysł, żeby połączyć ze sobą dwie lekkie i przewiewne tkaniny. Wybór padł na bawełnę i dzianinę dresową :) Jak Wam się podoba takie letnie zestawienie? :)



 
 
Kocyk ma też jeszcze inną zaletę, oprócz lekkości i przewiewności - zajmuje bardzo mało miejsca :) Idealnie na letnie spacery i wycieczki :)))
Dziękuję Wam bardzo gorąco za tyle ciepłych słów pod rowerowymi postami :)))) Aż chce się pracować :D
Ściskam gorąco! I pędzę na zakończenie roku szkolnego do przedszkola :)
Babeczka :)

wtorek, 16 czerwca 2015

poniedziałek, 15 czerwca 2015

247. "Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się naprzód".

Ot, taki cytat z Alberta Einsteina :)) Idealny na początek wspólnej drogi dla Młodej Pary :)) Na dodatek Ona i On całkowicie rowerowo zakręceni :D
Co to się działo z tym prezentem dla Młodych :D Miało powstać coś zupełnie innego (oczywiście z rowerami!), ale gdy zabrałam się do pracy, okazało się, że nie jestem w stanie tego wykonać. No bo kto z współczesnych ma dostęp do drukarki atramentowej i to jeszcze w kolorze? :))
Trzeba było wymyślić coś nowego i to w trybie pilnym! I tak zupełnie nagle, pośród miliona codziennych rzeczy do wykonania, wpadłam na pomysł, żeby uszyć... pościel! Oczywiście w rowery!
 
 


 
Świetne są te tkaniny! Doskonale się szyją i prasują :) Jedyna trudność to rozmiar... Poszwa miała mieć wymiary 220 x 200 cm! Mimo tak ogromnych rozmiarów wszystkie wzory świetnie się spasowały! Nie spodziewałam się, że uda mi się tak zrobić ;) Mam w mieszkaniu tylko jedno miejsce, gdzie poszwa takich rozmiarów może się zmieścić, czyli skrzyżowanie kuchni, salonu i przedpokoju :D
 
Dziękuję Wam serdecznie za tyle miłych słów pod workami :) To bardzo, bardzo miłe :))) Jednocześnie przepraszam za to, że ostatnio nie zaglądałam do Was... Już nadrabiam zaległości :D Niestety u mnie zawsze tak jest, że jak nie ma mnie dłużej, to znaczy że Hania jest chora, czyli nie chodzi do przedszkola... Mam nadzieję, że już się wychorowała i znów będę mogła trochę popracować :))
Pozdrawiam Was bardzo gorąco!!! Babeczka :)))