piątek, 22 maja 2015

246. Worek "w kropki - różowy"

Na razie uszyły się tylko takie wzory, jak pokazałam :) Ale szukam już nowych materiałów, a właściwie końcówek tkanin, które mogłabym wykorzystać do obszywania.
Powstał też worek w  zdecydowanie dziewczyńskim kolorze :)

 


 
Myślę, że teraz każdy znajdzie coś dla siebie :))
Miłego weekendu Wam życzę :) Babeczka

czwartek, 21 maja 2015

245. Worek morski

Dziękuję Wam serdecznie za ciepłe słowa pod wczorajszym workiem :) To bardzo miłe :)
A ponieważ worki szyje się niezwykle szybko, to dziś pokażę Wam następny - trochę plażowy :) Znów jakby bardziej chłopięcy :)



 

 
Ściskam Was gorąco :) B.

środa, 20 maja 2015

244. Worek - "potworek"

Pewnego wiosennego przedpołudnia, gdy Hania była w przedszkolu przyszedł czas na porządki w wielkim bałaganie mojego małego człowieka :D Poszło szybko i sprawnie, a Hania do dziś nie zauważyła pewnych braków w swoich skarbach ;) Tylko jedna rzecz pozostała nierozwiązana - wg mnie najgorsza dla każdego rodzica - zabawki do piasku! Z wydawałoby się dobrze wytrzepanych jesienią zabawek, wysypała się niemała ilość piachu. A już prawie było posprzątane! Trzeba było wymyślić coś z czego piasek z zabawek mógłby się wysypywać sam, np. w drodze z piaskownicy do domu. Przerabiałam już chyba wszystko!
Foliówki - dramat! - albo się rozrywają, albo robią się w nich dziury, oczywiście w domu.
Torby ekologiczne - piasek wysypuje się w domu, gdy worek "sam" się wywróci (nie wiem, jak u Was, ale u mnie wszystko robi się samo).
Koszyczki - mało praktyczne, zwłaszcza gdy koszyk w wózku jest mały...
Aż w końcu przyszedł mi do głowy pewien pomysł, na wzór bardzo starych toreb na zakupy zrobionych z siatki! Ciekawa jestem, czy można jeszcze je gdzieś kupić :D Ale właśnie taka siatka, stała się inspiracją do zrobienia zupełnie czegoś nowego!
Przedstawiam Wam worek z siateczki na zabawki do piasku! :)
 
 
 

 
Mam nadzieję, że takie rozwiązanie świetnie sprawdzi się także nad morzem, bo na przydomowych podwórkach już wypróbowałyśmy :) Piasek wytrzepuje się sam, zanim dojdziemy do domu! :D
Choć akurat dzisiaj zabawki zostaną w domu, bo tak mocno pada, że nosa z domu nawet na chwilę nie chce się wystawić ;)
Pozdrawiam Was ciepło :) Babeczka

środa, 6 maja 2015

243. Korona do przytulania

Jest piątek, godzina 21.00. Hania w sobotę idzie na urodziny do koleżanki z przedszkola. Przyjęcie pt. "Księżniczki i rycerze" :) Prezent kupiony i zapakowany czeka już na urodziny. A ja sobie siedzę nic nie robiąc (czasami mi się zdarza ;)) i nagle dostaję olśnienia! Tak! Trzeba koniecznie coś uszyć! Tylko co? Patrzę na zaproszenie i już wiem! Będzie korona dla małej księżniczki :) Z "diamencikami"! :)
 
 
 
 
Jest godzina 22.00 :) Korona skończona! Można iść spać :)
 
Nie wiedziałam, że potrafię coś uszyć zupełnie od podstaw w tak krótkim, jak na mnie, czasie :) Szyło mi się cudownie! Takiego powera potrzebowałabym częściej :) Chyba że ten amarantowy materiał tak na mnie działa :D Wczoraj też uszycie, zupełnie czegoś nowego - o czym następnym razem - zajęło mi pół godziny :)
Pozdrawiam serdecznie z mokrego i szarego miasta mojego :)
Babeczka