środa, 10 września 2014

201. O Basi i Jacku - cz. 2.

Tak jak obiecałam, dziś druga część opowieści o Basi i Jacku :))
Nie wiem czy pamiętacie, ale w tym roku przed Wielkanocą rozgościły się u mnie na dobre kury w ilościach całkiem niemałych :)) Nowy dom znalazły m.in. u Pani Emilki. I właśnie to było to wielkie zaskoczenie! Pani Emilia zapytała, czy dla nowożeńców można byłoby uszyć takie właśnie ptaszki, w pantalonach pasujących do tych z kartki i zaproszenia :)) W taki oto sposób powstały dwa nowe ptaszki - gołąbki - Basia i Jacek :))




Pomysł całkiem nowy, zupełnie oryginalny! Dlatego uważam, że kreatywność jest bezcenna! :)))
Młodym podobno bardzo się spodobały :D
Pozdrawiam ciepło, B. :)

6 komentarzy:

  1. No ekstra pomysł :) a wykonanie jak zwykle piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł i oczywiście doskonałe wykonanie ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł świetny, aż się uśmiechnęłam do monitora :) Powinnaś zatrudnić zamawiającą na pełen etat, taka głowa przydałaby się w każdej pracowni :) Kuraki świetne, pantalony są rozbrajające!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam serdecznie! :)) A zamawiającą chętnie zatrudniłabym na pełen etat, ale za niedługo przenosi się do Warszawy :(( Dla mnie to podwójna strata...

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelka:) u mnie historia o Basi i Jacku ale zającach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko :)