wtorek, 19 listopada 2013

85. Koń

Gdy tylko w tytule posta pojawia się zwierzę, wiadomo o czym będzie dzisiaj moje gadanie ;)) Tak! Zgadliście! Znów jestem w szale szycia! I dlatego znów mnie nie było dobrą chwilę... 
Dziś pędzący koń :) Bezimienny, póki co :)
No cóż... Zdjęcia są niezbyt dobre. Ale za oknem mam kalejdoskop...
Musicie mi jednak uwierzyć, że kolory wyjątkowo nie odbiegają od oryginału :)))
Ten różowy materiał jest naprawdę bladziutki.
Poszewka powstała dla małej miłośniczki kucyków i koni, dlatego musiała być różowa :)))
Dziękuję Wam za odwiedziny i każde słówko :*
Babeczka

1 komentarz:

  1. Bardzo mi się podoba :) Myślałam, że jak koń to będzie jakiś brąz i duże zęby! A tu taki cudowny kucyczek :) Moje pierwsze skojarzenie to Troskliwe Misie - taka bajka z dzieciństwa hehe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko :)