poniedziałek, 7 października 2013

70. Pingwin

Chwilkę mnie nie było, bo w mojej głowie tworzyły się zupełnie inne rzeczy... :))) Dziś mogę Wam już przedstawić moje nowe pomysły, a póki co na pewno jeden :))) Oto "piknik" jak mówi na pingwina moja mała Hania :)))
 "Mój piknik" :D Przesłodka jest ta Hańcia :)))

Poszewka na wsad o wymiarach ok. 35x35 cm, choć gdy się ją wypełni większym (40x40cm), to wygląda jeszcze lepiej! Czyli tak jak na zdjęciu :))
Samą poszewkę uszyła mi Mama. Pingwina również naszyła, bo bałam się, że go zepsuję! Ale bazę do niego zrobiłam samodzielnie ;) Wszystkie naszyte elementy są w wymiarze "3D" - uszyte z podwójnego materiału. Roboty przy tym mnóstwo, ale jaka frajda, gdy dziecko nie chce Ci oddać poduszki i wszędzie ją ze sobą zabiera :)))
Jutro pokażę Wam rybkę, którą kończę szyć sama! Bez żadnej pomocy :))) 
Pozdrawiam cieplutko! Babeczka

6 komentarzy:

  1. O matko! przesłodka podusia ;))
    Sama bym się cieszyła z takiej ;)
    Sama wykonałaś? ;)

    Pozdrawia i dziekuje za odwiedziny ;)
    Bede czesto podglądać Twoje dzieła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :) Pingwina zrobiłam całkiem sama :)) Brzuszek i dziób też :)) Mama mi je naszyła i zrobiła poszewkę :) Ale kolejne robię sama :) Mam nadzieję, że już jutro pokażę rybkę, a w planach są już następne :)

      Usuń
  2. Jaka Hańcia, taki Piknik! Miodzio! A brzuszek do przytulania najcudowniejszy!
    Dziękuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj słodka poducha, sama bym taką przygarnęła - tworzycie z Mamą udany twórczy duet:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! Pingwin wymiata! :D Wcale się nie dziwię że Hania nie chce jej oddać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko :)