niedziela, 7 lipca 2013

33. Dekoracja ślubna

Miniony weekend był dla mnie bardzo pracujący i stresujący... Ale zarazem przefantastyczny! Jak zdążyliście zauważyć, czasami zdarza mi się w weekendy pomagać Kasi z FloraWeeding przy dekoracjach ślubnych. Tym razem było podobnie, z drobną jednak różnicą. Sobota obfitowała  w dużą ilość ślubów i brakowało nam możliwości sklonowania się ;), dlatego też miałam możliwość po raz pierwszy w życiu stworzyć od A do Z dekoracje na salę! Stąd nerwy, bo odpowiedzialność olbrzymia! Kasia w tym czasie przygotowywała gigantyczną dekorację na Zamku Książ! :)) Pracowało mi się super :)) Uwielbiam kwiaty, stąd 7 godzin potrzebnych na wykonanie 11 dekoracji minęło mi nie wiem kiedy :)))
W niektórych wiankach sprawne oko wypatrzy "dziury" :)) Niestety zakupy kwiatowe były tak ogromne, że w ferworze pakowania część róż pojechało do Książa... Na szczęście wróciły i zajęły swoje miejsca na czas :) Jedyne czego mi brakowało, to możliwości poszalenia z kwiatami. Budżet ustalony z klientem był taki a nie   inny i nie było już możliwości dodania czegoś więcej... Doceniłam też pracę z papierem - na wygodnym fotelu :) Ale co tam! Było super i kropka :) 
Zdjęcia niespecjalnej jakości, bo robione komórką i przy słabym oświetleniu. Mam nadzieję, że na właściwej sali prezentowały się okazalej niż w naszej pracowni ;)
Dobrej nocki! B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko :)