sobota, 29 czerwca 2013

31. Szyję sobie...

Już od bardzo dawna chciałam zmienić materiał w wózku mojej Hani (ale szyć nie potrafiłam). Sami przyznacie, że materiał w autka nawet ładny, ale raczej dla chłopca niż dla dziewczynki. Prawdą jest, że różowy kolor toleruję (aczkolwiek jak mogę, to wybieram inne), bo niemal wszystko co dziewczęce jest różowe, ale w przydasiach mojej cudownej Mamy znalazłam zupełnie inny materiał. Idealny! :) W ten sposób z wielką pomocą mojej Mamy, która wytłumaczyła mi co się skąd wzięło i jak, uszyłam zupełnie sama od A do Z nowy pokrowiec do wózka!!! Nawet lamówkę własnoręcznie sfastrygowałam i później maszynowo przeszyłam :) Może efekt nie jest w 100% zadowalający, ale mnie się podoba :) I Hani też :))) A to najważniejsze ;)
Miłego weekendu Wam życzę :) B.

2 komentarze:

  1. Słodziutkie te misiaczki ;D Świetnie wyszedł ten pokrowiec! Ja też uważam, że stereotypy są po to, żeby je łamać. Wkurza mnie, że róż zarezerwowany jest dla dziewczynek a niebieski dla chłopców... To nudne ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słówko :)